niedziela, 28 lipca 2019

Komu ufać, gdy nie możesz zaufać nawet sobie? – „Na skraju załamania”

O tej powieści trudno było nie usłyszeć. Książki pani Paris przez długi czas przewijały się na półkach z bestsellerami w Empiku. Jako że polubiłam thrillery psychologiczne, sama też postanowiłam sięgnąć po tę pozycję i przekonać się, dlaczego książki tej autorki cieszą się takim uznaniem.
Cass jest nauczycielką w lokalnej szkole, ma męża, którego niejedna koleżanka może jej pozazdrościć – jest troskliwy i opiekuńczy, a ich relacja jest udana. Ma przyjaciół. Można by powiedzieć, że jest szczęśliwa. Gdyby nie pewien przypadek, który zamienił jej życie w koszmar. Wracając z imprezy przed rozpoczęciem wakacji w ostatniej chwili zmienia zdanie i postanawia wrócić do domu skrótem przez las, mimo że maż jej stanowczo odradzał. W ulewnym deszczu dostrzega kobietę w samochodzie stojącym w leśnej zatoczce. Przez moment zastanawia się jak jej pomóc, ale ostatecznie odjeżdża, bo nic nie wskazuje na to, że kobieta faktycznie tej pomocy potrzebuje. Następnego dnia dochodzą ją słuchy, że właśnie tam znaleziono ciało kobiety, która zginęła w podejrzanych okolicznościach. Samobójstwo czy morderstwo? Dlaczego Cass nie zdecydowała się podejść do tej kobiety i upewnić się, co się stało? Wyrzuty sumienia zupełnie ją przygniatają, a jakby tego było mało pod nieobecność męża otrzymuje głuche telefony, przez które zupełnie odchodzi od zmysłów. Nawet sam mąż jej nie dowierza, a wszystkie dręczące ją obawy zostają zrzucone na problemy z pamięcią, które bohaterka ostatnio coraz częściej miewa. Kto ma rację – mąż czy ona? Komu można ufać a komu nie? I co zrobić, gdy człowiek nie ufa samemu sobie?
Błyskawica znowu przecina niebo i znika w lesie. Wiatr się wzmaga, szarpie gałęzie, które uderzają w szybę po stronie pasażera, jakby ktoś chciał się dostać do środka. Dreszcz przebiega mi po plecach. Czuję, że wystawiam się na niebezpieczeństwo, więc zwalniam hamulec ręczny i przesuwam się odrobinę w przód, by wyglądało, że zamierzam odjechać, co być może skłoni tę kobietę do wykonania jakiegoś ruchu – jakiegokolwiek – do pokazania mi co mam zrobić. Nadal nic się nie dzieje.
Jestem pod wrażeniem stylu autorki. Książkę czytało się niemal błyskawicznie. Język był prosty, nie znajdziemy tam rozbudowanych opisów, tylko te niezbędne, ale wynagrodzone zostało to dynamiczną narracją. Cały czas coś się dzieje. Autorka skupiła się też na oddaniu przeżyć głównej bohaterki, przez co jej lęki i obawy stają się niemal namacalne. Czujemy się jakbyśmy byli na jej miejscu i razem z nią niespokojnie wypatrywali śladów obecności mordercy, który może być w pobliżu i planować kolejne zabójstwo.
Moim zdaniem jednak za mało było informacji o samych bohaterach. Czytamy jedynie co nieco o przeszłości Cass. Poza tym, co wnioskujemy z przebiegu akcji, autorka niewiele zdradza. Niewykluczone, że to celowy zabieg, by zakończenie bardziej szokowało, bo w efekcie takie się okazuje.
Książkę od samego początku czytało się bardzo dobrze. Choć na początku w moim odczuciu było trochę nudno. Akcja powolutku się rozwijała, by potem wciągnąć tak, że nie byłam w stanie się oderwać, a samą końcówkę czyta się z zapartym tchem. I zakończenie – byłam w pełni usatysfakcjonowana. Na końcu autorka rozwiewa wszystkie wątpliwości, wszystkie wątki zostają wyjaśnione w taki sposób, że zdajemy sobie sprawę, że przewidzenie zakończenia było bardzo trudne. Przynajmniej mi się nie udało. Muszę przyznać, że pomysł na intrygę naprawdę niebanalny.
Ta książka uświadomi Wam, że nasza głowa może być najgorszym więzieniem i nie można ufać nawet sobie, a co dopiero drugiemu człowiekowi. Należy uważać na to, kogo darzymy zaufaniem, bo nawet ktoś, kogo na pozór znamy, może mieć wobec nas złe zamiary. Krzywdy możemy doświadczyć od kogoś, po kim najmniej się tego spodziewamy. Mojego serca ta książka nie podbiła, ale uważam że jest naprawdę dobra i godna polecenia. „Na skraju załamania” spodoba się każdemu, kto szuka mądrej, przyjemnej, a jednocześnie trzymającej w napięciu lektury, którą można bez problemu przeczytać w dwa wieczory.
Moja ocena: 7/10

B. A. Paris, Na skraju załamania
Ilość stron: 350
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2017

39 komentarzy:

  1. Wydaje mi się, że bardzo dobrze by się oglądało film z taką fabułą :)
    Lubię tego typu książki, choć nie sięgam po nie zbyt często to jednak od czasu do czasu lubię thrillery psychologiczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno byłby ciekawy :)
      Ja też lubię szczególnie ten gatunek ;)

      Usuń
  2. Very interesting. I am always excited with everything about Paris.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tej książki i na pewno ją przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę ksiązkę w planach i na pewno jeszcze w tym roku przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo intryguje mnie te zaskakujące zakończenie - bardzo trudno mnie usatysfakcjonować, więc jestem ciekawa, czy udałoby się to pisarce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie było niezłe, ale gusta są różne, warto spróbować ;)

      Usuń
  6. Jeszcze nie czytałam nic tej autorki. Jakoś opieram się modom książkowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czasami im ulegam i nie mam nic przeciwko temu ;)

      Usuń
  7. myślę że może kiedyś się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubię takie powieści :) jak trafię na nią w bibliotece - na pewno wypożyczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też uwielbiam ten gatunek literacki. Książka bardzo interesująca, a Twoja recenzja jak zwykle świetna 😘

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś czytałam tej autorki, więc na pewno i tę chętnie przeczytam:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja teraz siedzę w literaturze z XIX wieku☺

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje się być bardzo ciekawa. A to bardzo dobrze, bo szukam czegoś do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj tak, nasza głowa potrafi być dla nas najgorszym więzieniem. Jestem ciekawa tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurcze idealna wakacyjna książka dla mnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Przeczytane? Skomentuj, jestem wdzięczna za każdą opinię 😊