środa, 27 lutego 2019

Podróże międzywymiarowe

Te oczy
Umiały patrzeć głębiej
Widziały więcej, niż mogłam komukolwiek powiedzieć
Ale były nieprzeniknione
I skrywały zagadkę, której nie potrafiłam rozgryźć
Te oczy
Teraz ma je każdy chłopak, który na mnie spojrzy
Czy gdybym spotkała cię w innym wszechświecie
Mogłabym widzieć w nich jeszcze więcej?
Czy wtedy mogłabym patrzeć w nie co dzień?
A gdyby nie było nam dane się spotkać
Czy potrafiłabym je zapomnieć?


       Zapowiadałam, że na blogu od czasu do czasu będę publikować moje wiersze i słowa zamierzam dotrzymać. Wczoraj po dość długiej przerwie udało mi się jeden napisać i stwierdziłam, że nie mogę go zachować dla siebie, muszę się nim podzielić. Pomysł powstał, gdy wracałam z zajęć, a dokładniej stałam w kolejce w sklepie. Czasami nawet takie czynności, których na co dzień  nie lubimy, wyzwalają w człowieku kreatywność. 😊 Jestem ciekawa, co o nim myślicie, tylko szczerze.
Wiersz trochę nawiązuje do książki, którą obecnie czytam. Gdy ją skończę, napiszę recenzję, ale na razie nic więcej nie zdradzam. w planach mam też artykuł dotyczący mrocznej historii Kortowa, dzielnicy Olsztyna, która jest teraz moim domem. Znalazłam ciekawą książkę, która o tym opowiada.
A teraz wracam do tematu — czy macie taką osobę, z którą już nie możecie się spotkać, a bardzo tęsknicie? 

niedziela, 24 lutego 2019

Depresja - co wiemy o najgroźniejszej chorobie dzisiejszych czasów?



Wczoraj obchodziliśmy Światowy Dzień Walki z Depresją. Jest w czołówce najczęściej występujących chorób na świecie według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Według prognoz do 2020 roku będzie na drugim miejscu wśród najczęstszych chorób, a do 2030 roku – na pierwszym. A czy coś o niej wiemy? Czy umiemy ją rozpoznawać i sobie z nią radzić? Niestety nie jest to takie proste jak mogłoby się wydawać. Bardzo łatwo zignorować objawy typowe dla depresji, szczególnie jeśli przypominają inną chorobę, czy nie są wyraźne.
Trafiłam ostatnio na numer „Charakterów”, w którym zebrane było dosłownie wszystko, co trzeba wiedzieć o depresji, ze szczególnym uwzględnieniem depresji u nastolatków i przyczyn środowiskowych, które mogą na nią wpływać.
Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak niepokojące są statystyki. Uważa się, że w każdej klasie w polskich szkołach jest jedno dziecko chore na depresję. Co roku w Polsce popełnia samobójstwo około 200 młodych ludzi, którzy nie ukończyli 19. roku życia. Szacuje się, że 10 - 25% kobiet i 5 - 12% mężczyzn zachoruje na nią w ciągu życia. Niektórych choroba doświadczy raz, jednak u większości będzie nawracać. Depresja staje się schorzeniem bardzo pospolitym. Za dekadę może stać się chorobą, na którą będziemy zapadać najczęściej. Dlatego tak ważne jest, by mieć o niej wiedzę, móc ją odpowiednio wcześnie rozpoznać i z nią walczyć.

Czym naprawdę jest depresja?
Jeden z głównych objawów to długotrwałe obniżenie nastroju. Tu należy wspomnieć o podstawowej kwestii: skąd mamy wiedzieć czy smutek, który przeżywamy, to depresja? Smutek zawsze powinien mieć swoją przyczynę. Może być ona dla nas jasna jak utrata pracy, niepowodzenia w życiu czy śmierć bliskiej osoby, czy taka, którą trudniej zdefiniować jak poczucie niespełnienia czy obawa o przyszłość. Zwyczajny smutek najczęściej nie trwa zbyt długo — przychodzi i odchodzi, może nas przez jakiś czas pozbawiać energii do działania, ale nie rozkłada nas na łopatki.
Depresja natomiast to o wiele więcej niż smutek. W depresji mamy do czynienia z tak zwaną anhedonią, czyli całkowitą niemożnością przeżywania pozytywnych stanów emocjonalnych, niezależnie od zewnętrznych okoliczności. Jest nam niewyobrażalnie trudno zmobilizować się do wykonania nawet najprostszych czynności, a jeżeli już się na to zdobędziemy, to z poczuciem nieproporcjonalnie wielkiego wysiłku. W wyniku tego przestajemy sobie radzić z pracą, szkołą czy nawet zwyczajnymi domowymi obowiązkami. W skrajnych przypadkach nawet nie mamy siły, by wstać z łóżka. Mamy trudności z koncentracją uwagi i pamięcią, myślenie nas męczy — staje się uproszczone i schematyczne, zaplanowanie czegokolwiek urasta do rangi niemożliwego do rozwiązania problemu. Odczuwamy ogromne zmęczenie psychiczne. Towarzyszy nam poczucie wewnętrznego wypalenia i całkowitego braku energii. Cierpimy na bezsenność, bardzo wcześnie się budzimy, nie możemy ponownie zasnąć.

Przyczyny depresji
Musimy sobie uświadomić, że depresja jest chorobą jak każda inna. We współczesnym społeczeństwie dalej funkcjonuje wiele krzywdzących stereotypów, uważa się depresję za przejaw "wariactwa", lenistwa czy po prostu fanaberię osoby chorej. A jest to poważne schorzenie, które może dotknąć każdego z nas niezależnie od wieku.
Przyczyna depresji rzadko jest jednoznaczna. Choroba ta wynika najczęściej z połączenia czynników genetycznych, biologicznych, psychologicznych i społecznych. Przyczyny depresji to na przykład:
·         uwarunkowania genetyczne
·         przewlekłe choroby
·         uzależnienia
·         stresujące wydarzenia (np. śmierć bliskiej osoby, zwolnienie z pracy)
·         samotność
·         zła sytuacja rodzinna, szkolna, materialna czy mieszkaniowa
W depresji obserwuje się nieprawidłowości w produkcji neuroprzekaźników w mózgu. Zaliczane są do nich: insulina produkowaną przez trzustkę oraz adrenalina i kortyzol, DHEA i noradrenalina (hormony nadnerczy). Regulują poziom cukru we krwi, a przez to ilość energii dostarczanej organizmowi. Deficyt lub nadmiar tych hormonów ma bezpośredni wpływ na  nasze samopoczucie. Należ do nich też tyroksyna – hormon produkowany przez tarczycę. Zbyt niski jej poziom może powodować stany depresyjne i apatię, wysoki – agresję, rozdrażnienie i pobudliwość.

Sposoby na depresję
Człowiek w depresji często nie chce lub nie potrafi mówić o tym, co czuje. Zwłaszcza chorym na depresję nastolatkom z trudem przychodzi proszenie o pomoc. Dlatego tak ważne jest wsparcie bliskich osób. Bądźmy otwarci i reagujmy, gdy widzimy, że czyjeś zachowanie nagle się zmienia. Jedyne co możemy zrobić dla osoby chorej na depresję to po prostu przy niej być. Unikajmy pocieszania, mówienia, że wszystko będzie dobrze, czy namawiania do „wzięcia się w garść”, bo gdyby mogła, to już by to zrobiła. Należy zrozumieć, że taka osoba nie jest zwyczajnie leniwa, czy rozkapryszona, ona po prostu jest w stanie głębokiego przygnębienia, źle myśli o swojej przeszłości i nie widzi nadziei na przyszłość. Często w takich przypadkach pojawiają się też myśli czy próby samobójcze. Tego tematu też nie wolno unikać, wręcz przeciwnie — trzeba rozmawiać czy nawet przekonać do podjęcia leczenia lub terapii. z naszej strony może być to decydujący krok, bo osoba chora na depresję rzadko kiedy sama decyduje się  na leczenie. Towarzyszy jej myślenie, że jest to pozbawione sensu i nie uda jej się wyjść z choroby. To akurat mogę potwierdzić własnym doświadczeniem, bo też kiedyś przez to przechodziłam — nie chce myśleć, co było, gdybym została z tym problemem sama.
Jako ciekawostkę, mogę powiedzieć, że dowiedziono, iż nasza dieta koreluje z depresją. Wskazana jest dieta bogata w składniki odżywcze, które pobudzają nasz organizm do produkcji odpowiedniej ilości potrzebnych hormonów.  Nasz mózg, by dobrze pracować potrzebuje też odpowiedniej ilości tłuszczów, zarówno nasyconych jak i nienasyconych. Zalecane jest natomiast unikanie tak zwanych tłuszczów „trans” czy inaczej wynaturzonych — jak margaryna i masłopodobne substancje) oraz potraw i przekąsek smażonych, jak chrupki, czipsy, gotowe ciastka, ciasta i słodycze. Mogą one wywołać stany depresyjne, niepokoje, a na dłuższą metę rozregulować system hormonalny i gospodarkę cukrową. Obok przedstawiam Wam kilka dietowych pomysłów na dobry nastrój, które znalazłam w jednym z artykułów.

Depresja a choroba afektywna dwubiegunowa
Nie sposób jest nie wiedzieć czym jest depresja, czy przynajmniej choć trochę się nie orientować w tym temacie, ale o chorobie afektywnej dwubiegunowej zwanej też zaburzeniami maniakalno-depresyjnymi już mniej osób słyszało. Od depresji różni się ona tym, że na przemian z epizodami depresyjnymi występują też epizody maniakalne.  Charakteryzują się one nadmiernym poczuciem radości, euforii i dobrego humoru — w większości przypadków zachowanie to nie jest odpowiednie do sytuacji, w której pacjent się znajduje. Ten stan bardzo szybko i niespodziewanie może przejść w nerwowość, drażliwość a nawet agresję. Zdarza się, iż w epizodzie manii, osoba chora staje się dominująca i władcza, narzuca swoje poglądy, przekonania oraz plany innym osobom.

Nie trzeba mówić, że depresja jest alarmującym problemem, z czasem niestety staje się jedną z najczęstszych chorób w naszym społeczeństwie. Bądźmy więc otwarci na jej objawy i nie obawiajmy się rozmawiać oraz pomagać.
informacje zaczerpnięte z magazynu „Charaktery”,
wydanie specjalne, numer 1/2019

piątek, 22 lutego 2019

Miłość różne ma oblicza, czyli krótka rozprawa o bałaganie zwanym życiem

Oglądaliście może „Planetę Singli 3”? Jeśli nie, a macie ochotę, to nie czytajcie tego wpisu, bo będzie zawierał spoiler. Tam w zakończeniu pada taka myśl, którą na długo zapamiętam. Gdy już płonie budynek, w którym odbywała się impreza, goście, rodzice i państwo młodzi patrzą na tę scenę w zamyśleniu, a na koniec bohaterka wypowiada bardzo mądre słowa podsumowania.
Parafrazuję, bo dokładnie nie zapamiętałam, ale brzmi to mniej więcej tak: Gdy już kwiaty i wszystko inne spłonie, zostanie to co najważniejsze — wy dwoje i wtedy okaże się, czym tak naprawdę jest wasza miłość. Ukazana była też scena jak bohaterowie biorą w końcu ślub, jednak nie jest to taki ślub, jakim go sobie wyobrażali na początku. Wszystko miało być przecież idealnie dograne. Ona miała mieć piękną białą suknię i idealny makijaż. On — najmodniejszy garnitur. Przyjęcie, goście, zespół i inne drobiazgi, o które należało zadbać. Wszystko miało być idealne, takie jak sobie wymarzyli. Pytanie: co poszło nie tak? Dlaczego ta impreza weselna zamieniła się w koncert rockowy i zrobił się jeden wielki bałagan? Dlaczego ona miała rozmazany makijaż, a on garnitur w kolorze dojrzałego banana, do tego jeszcze mocno poplamiony, a jego twarz była posiniaczona i zakrwawiona? 

źrodło: www.filmweb.pl
          Ta scena może jest trochę przerysowana, ale uświadamia nam jedną istotną rzecz. Nasze życie nie musi być idealne, takie jak sobie wymarzyliśmy. Właściwie to w tym bałaganie, który nazywamy życiem rzadko kiedy można liczyć na jakieś uporządkowanie, nie mowa już o idealności. Z miłością jest tak samo. Najpierw czekamy na przysłowiowego księcia na białym koniu — faceta idealnego pod każdym względem. Nie dość, że musi być mądry, przystojny, zabawny, to jeszcze najlepiej bogaty, ma jeździć nie koniem, tylko wypasionym sportowym wozem. No i oczywiście musi rozumieć nas bez słów i nie sprawiać żadnych kłopotów. Tylko pytanie brzmi: czy ideały istnieją? W realnym życiu czekanie na księcia z bajki nigdy nie zakończy się powodzeniem. A wiecie dlaczego? Może jest nim ten Antek, sąsiad z naprzeciwka, który zawsze przepuszcza cię w drzwiach i tak ładnie się uśmiecha? A może Tomek, który pamiętał o twoich urodzinach? Może warto zwrócić na niego uwagę? Ale biorąc pod uwagę wcześniejsze kryteria, od razu odrzucasz tę opcję, no bo przecież nie jest ani ładny ani mądry i co najważniejsze — nie jeździ ani białym koniem ani sportowym wozem. To tak w uproszczeniu, ale część z nas właśnie myśli podobnie. Mam rację? 
Potem wyobrażamy sobie idealny ślub i wesele. Tak jak to zaplanowali bohaterowie "Planety singli" — idealnie zorganizowany i dopracowany w każdym szczególe. Często zapominamy, co jest w tym wszystkim najważniejsze. Nie to, jak wypadniemy i ilu będzie gości. Nie to jak pięknie będziemy wyglądać. I nawet nie to, ile pieniędzy wydamy, podczas całej organizacji. Ważne jest tylko to uczucie, które łączy dwie osoby.
Film zmusił mnie jeszcze do zastanowienia się nad kwestią naszych marzeń. To, o czym marzymy, często jest motywacją dla naszych działań. Czy jednak czasami nie jest tak, że wymagamy od życia zbyt wiele? Stawiamy sobie poprzeczkę zbyt wysoko. Chcemy mieć wszystko na raz — wykształcenie, satysfakcjonującą i dobrze płatną pracę, idealnego partnera, rodzinę i dzieci. w tym pośpiechu opierającym się na myśleniu o przyszłości często zapominamy o tym, by być tu i teraz. I że możemy być szczęśliwi nawet jeśli coś pójdzie nie tak jak chcemy. W życie często wkrada się przypadek i może w nim dużo zamieszać. W jednej chwili wszystko może wywrócić się do góry nogami, a nasze misterne plany mogą spełznąć na niczym. Nie zapominajmy o tym, by cieszyć się każdą drobną rzeczą, zamiast ciągle pędzić ku czemuś lepszemu.
A na koniec piosenka, która mówi o miłości, ale w dość zwyczajny sposób, pozbawiony typowego dla tego gatunku idealizowania i podniosłych zwrotów. Zakochałam się w niej od pierwszego przesłuchania 😊