Jaki był motyw popełnianych przez nią zbrodni? „Byli mężczyznami – tłumaczyła z naciskiem Renczi. – Nie potrafiłam znieść myśli, że po tym, jak obejmowali mnie mogliby wziąć w ramiona inną kobietę.”
Na pierwszy rzut oka okładka mnie zniechęciła. Jaki jest sens
czytania o takich potwornościach? – pomyślałam. Ale opis ostatecznie mnie
przekonał i postanowiłam zagłębić się w temat.
Zastanawialiście się kiedyś nad problemem seryjnych morderstw?
Jak zły musi być człowiek, żeby dopuścić się morderstwa na jednej osobie,
a potem jeszcze bez skrupułów powtórzyć to kilka albo kilkanaście razy? Co
może go popchnąć do takiego okrucieństwa? I czy analiza przypadków, które miały
miejsce do tej pory, może wskazać pewne prawidłowości w tej kwestii? Czy
jest coś, co ich wszystkich łączy? Ta lektura pozwoli Wam poszukać odpowiedzi.
Całość składa się z sześciu rozdziałów. Pierwszy
stanowi wprowadzenie w temat. Dowiadujemy się z niego, jak dokładnie
definiuje się seryjnego zabójcę, który kraj „wydał” ich najwięcej, oraz czy to
zjawisko popularniejsze jest wśród mężczyzn, czy kobiet. Można było się spodziewać,
że najwyżej w rankingu znajdą się Stany Zjednoczone, jednak liczby są
szokujące – w latach 1900–2006 odnotowano tam aż 3204 seryjnych zabójców. Autorka
przybliża nam też popularne pojęcia i określenia związane z tym tematem,
a także motywy sprawców. Motywy podzielone są na kilka podstawowych kategorii. W rozdziale
drugim poznajemy najpopularniejszych seryjnych morderców, a trzeci
przybliża sylwetki seryjnych morderczyń. W kolejnych znajdziemy inne, mniej
znane przypadki, a ostatni, najbardziej niepokojący, opisuje sprawy
w toku lub do dziś nierozwikłane.

„Zamek” Holmesa przypominał dom grozy rodem z hollywoodzkich filmów. Były tam sekretne przejścia pośród plątaniny korytarzy i klatek schodowych, wytłumione pomieszczenia, pokoje bez okien, a nawet komora gazowa. (…). Dokładna liczba ofiar (…) pozostaje nieznana, a może wynosić od dziewięciu do ponad dwustu. Sam zainteresowany – który wypowiedział na swój temat pamiętne słowa: „Od urodzenia miałem w sobie diabła” – przyznał się do dwudziestu siedmiu zabójstw.”
Książka napisana jest prostym i zrozumiałym językiem.
Odbiór ułatwia też forma, jaką jej nadano – wszystkie informacje przekazane są
w postaci pytań i odpowiedzi. Pozwala to uniknąć zbyt wielu rewelacji
na raz. Całość stanowi rzetelne i podane w ciekawy sposób opracowanie
tematu na podstawie dostępnej literatury.
Nie była to dla mnie lektura łatwa i nie da się przeczytać
jej szybko. Choć nie znajdziemy w niej żadnych wyszukanych opisów zbrodni
typowych dla powieści, które mają za zadanie podziałać na wyobraźnię, a jedynie
przedstawione fakty, to na wyobraźnię i tak to działa. Książka jest naprawdę mocna i tylko dla
wytrwałych. Autorka kolejno przybliża przypadki seryjnych morderstw. Jedne bardziej
zajmujące, inne mniej, jedne typowe, inne tak dziwaczne czy brutalne, że włos
się jeży na głowie. W przypadku niektórych motywy jasne i oczywiste,
ale są i takie które na zawsze pozostaną zagadką. Co człowiek, to inna
sytuacja – jeśli człowiek to w tym przypadku odpowiednie pojęcie… Nie
wszyscy zostali pociągnięci do odpowiedzialności, a przynajmniej nie
w takim stopniu jak powinni i nie za wszystkie dokonane morderstwa.
Niektórych przypadków morderstw nie udało się połączyć ze sprawcami. A ludzie
ginęli, nierzadko cierpiąc przy tym okrutne męki. I co najbardziej
niepokojące – niektóre sprawy do dziś zostały nierozwikłane. Część ujętych
sprawców poniosła karę śmierci, innym zasądzono dożywocia czy wielokrotne wyroki
więzienia nawet do kilkuset lat, ale niektórzy nie ponieśli wystarczającej kary,
a nawet wcale nie zostali ukarani. Są tacy, którzy jeszcze do dziś
przebywają w więzieniach, a może nawet i tacy, którzy przebywają
na wolności. No i zapewne to jeszcze nie koniec. Bo nigdy nie wiadomo, czy
ktoś z naszego otoczenia nie pójdzie w ich ślady. Jedno jest pewne –
nikomu takiemu nie chciałabym wejść w drogę.
Dla osób choć trochę zainteresowanych tematem to będzie
prawdziwa gratka, jednak lektura do łatwych nie należy. Nie nadaje się do
przeczytania w jeden wieczór czy jako lekka i przyjemna historia na
dobranoc. Mimo wszystko warto się pokusić o zajrzenie do niej. Daje
szeroki ogląd na sprawę i skłania do zastanowienia.
Michelle Kaminsky, Seryjni mordercy
Ilość stron: 368
Wydawnictwo: Muza
Data premiery: 6.05.2020

