Czuła że to, co się między nimi dzieje, jest niebezpieczną grą i nie ma nic wspólnego z zagrożeniem jakie wokół nich krąży. z przestępcami sobie poradzi, nie była jednak pewna czy podoła narastającym w niej uczuciom.
Ta książka to był w moim przypadku czytelniczy eksperyment. Połączenie kryminału i historii miłosnej, po prostu byłam ciekawa. Emilia Wituszyńska zadebiutowała powieścią, o której od razu zrobiło się głośno. Czy moje spotkanie z autorką było udane?
Znany aktor i niepokorna policjantka. Dwa zupełnie różne światy i trudne charaktery. Czy to nie jest mieszanka wybuchowa? On jest w niebezpieczeństwie, gdy jego wpływowy znajomy zostaje zamordowany, a ona ma zapewnić mu całodobową ochronę. Pościgi, mafijne porachunki i zagrożenie życia to jeszcze nic w porównaniu z niebezpiecznym uczuciem, które wywiązuje się między nimi. Do czego to wszystko zmierza?
Wypadł przez bramkę i idąc jej śladem, wrzucił torbę do tyłu. Zajął miejsce na fotelu pasażera, bo dziewczyna siedziała już za kierownicą i grzała silnik. Przemek spojrzał na nią i przez chwilę rozglądał się wokół. Miał wrażenie, że gra w jakimś cholernym filmie akcji, bo to niemożliwe, by wszystko działo się tak szybko. Jednakże nigdzie nie dostrzegł kamer i reżysera, tylko, tylko wciskającą pedał gazu ciemnowłosą dziewczynę, która z piskiem opon odjechała spod domu.
Gdy przeczytałam kilka początkowych stron na których autorka nie stroniła od przekleństw i kolokwializmów, zaczęłam powątpiewać, czy to był dobry wybór. Zwykle drażni mnie to w książkach, ale gdy czytałam dalej, przyzwyczaiłam się i stwierdziłam, że tutaj taki język pasuje, a nawet bywa zabawny. Bez tego postaci nie byłyby opisane wiarygodnie. A bohaterów mamy bardzo wyrazistych. Policjantka, która jak na przedstawicielkę tego zawodu przystało jest uparta i radzi sobie w każdej sytuacji, a także ma niewyparzony język i nie obawia się wprost wypowiadać swoich myśli. Aktor, który podobnie jak ona ma trudny charakter i nie obce mu są słowne potyczki, do których coraz częściej między nimi dochodzi. Momentami zachowują się jak dzieci, ale nawet ich polubiłam.
Co jeszcze mamy w tej książce? Trzeba by raczej spytać, czego tam nie ma. Ileż tu się działo! To nieprawdopodobne, ile wydarzeń można opisać w przeciągu nieco ponad trzystu stron. Ciekawie rozwijająca się historia miłosna. Mówiąc historia miłosna nie mogę przyznać, że było tam pełno ociekających seksem scen na miarę „50 twarzy Greya”. Za to tutaj wszystko było wyważone. Były też sceny niczym z romantycznej sielanki, zwroty akcji, niepokój i zagrożenie życia, morderstwa, pościgi, porachunki mafijne… Rozrywka niczym w dobrym kinie akcji. Do tego czyta się szybko. Styl lekki, może niezbyt wyszukany, ale czyta się po prostu dobrze i przyjemnie.
Choć to nie mój gatunek, to jestem na tak. Obawiałam się, że będzie to tandetna i zupełnie nieprzekonująca historyjka miłosna z kryminałem w tle, ale zaskoczyłam się i tym razem pozytywnie. Czytanie ten książki jest niezłą rozrywką na jeden, góra dwa wieczory. Momentami zabawna, innym razem trzymającą w napięciu. Będziecie z zapartym tchem przekładać kolejne strony i nie obejrzycie się zanim przeczytajcie do końca. Jedno jest pewne – nie da się przy niej nudzić!
Moja ocena: 7/10
Emilia Wituszyńska, Niebezpieczna gra
Ilość stron: 312
Wydawnictwo Kobiece
Data premiery: 15 maja 2019
