Dzisiaj zrecenzuję Wam książkę "Mów szeptem", o której przeczytałam na blogu Agnieszki Kaniuk i zachęcona recenzją sama po nią sięgnęłam. Okładka przyciąga wzrok, a opis na okładce i przeczytana recenzja nie dawały mi spokoju i musiałam ją zamówić jeszcze w dzień premiery :) Spotkało mnie pozytywne zaskoczenie, bo książkę zamówiłam w środę wieczorem, a w piątek rano już była do odbioru w kiosku. Mogę Wam polecić dyskont książkowy aros.pl. Od zawsze tam zamawiam i nigdy się nie zawiodłam, a ceny też mają konkurencyjne. A Wy gdzie polujecie na książki? :D
Książka musiała poczekać, ale na szczęście tylko kilka dni, dopóki nie zaczęły się ferie, a ja skończyłam egzaminy, bo dłużej bym nie wytrzymała.
Już od samego początku, gdy zaczęłam czytać, wiedziałam, że to będzie jedna z lepszych książek. Osobiście zaliczam ją do najlepszych, jakie do tej pory przeczytałam. Wciąga od pierwszych stron. Chciałam przytoczyć Wam mój ulubiony fragment, ale miałam niemały problem z jego wyborem, bo było ich mnóstwo. Cała książka, każdy jej fragment to małe arcydzieło. Zawiera dużo mądrych przemyśleń i skłania do refleksji. Autorka w jednym momencie trzyma w napięciu, co sprawia, że z zapartym tchem chłoniemy każdą stronę, śledząc dalszy przebieg wydarzeń, a w innym z kolei śmiejemy się, czy płaczemy ze wzruszenia. Po dłuższym namyśle udało mi się wybrać jeden fragment.
„— Czasami mam wrażenie, że jesteś jedynym człowiekiem, który... — urwała na chwilę, a gdy podjęła, jemu zabrakło tchu ze wzruszenia, bo mówiła dokładnie to, co on sam chciałby powiedzieć. — Że jesteś jedynym człowiekiem podobnym do mnie. Zupełnie jakbyśmy byli na obcej planecie, zamieszkanej przez istoty różne od nas, o jakichś dziwnych odnóżach, pokryte łuskami... Rozumiesz? Nikt inny nie może mi pomóc, nikt nie mówi w moim języku, nikt nie może mi podać ręki, tylko ty. Ale na tej planecie nie ma słońca, jest całkiem ciemno i dlatego nie widzę twojej twarzy. Wiem tylko, że jest taka jak moja."
Książka porusza wiele różnych wątków. Mówi między innymi o samotności. Dwójka młodych ludzi, którzy wybierają samotność na własne życzenie. Jakie mogą być ku temu powody? Co musi przeżyć człowiek, by stwierdzić, że każda relacja może nieść za sobą cierpienie i lepiej jest unikać nawiązywania bliższych kontaktów?
Magda - nowa uczennica, skryta i tajemnicza, mijają miesiące, a dalej nikt nie wie, skąd pojawiła się w miasteczku, krążą tylko różne plotki na jej temat. Ubiera się dość specyficznie, wyróżnia się z tłumu ubraniami, które są trochę jakby z innej epoki. z nikim nie nawiązuje przyjaźni, po zajęciach wraca od razu do domu.
Witek zwany także Przypałem. Mimo że jest rosłym mężczyzną, ćwiczy i gdyby chciał mógłby rozprawić się z każdym prześladującym go opryszkiem ze szkoły, to jednak tego nie robi. Dlaczego pozwala innym na to, by źle go traktowali? Dlaczego większość uczniów uważa go za dziwaka? i dlaczego już od samego początku zainteresował się Magdą, choć nigdy z nikim nie nawiązał bliższej relacji?
Było kilka niespodziewanych zwrotów akcji, były momenty w których książkę naprawdę ciężko było odłożyć, bo tak wciągnęła, że zapominałam o wszystkim. Bohaterowie napotkają wiele problemów i to nie byle jakich.
Nie będę już nic więcej zdradzać, choć może i tak za dużo powiedziałam. Mam nadzieję, że udało mi się kogoś zachęcić do przeczytania, bo naprawdę warto 😊 Pozycja jest napisana szczególnie z myślą o młodzieży, ale nie jest to typowa lekka książka młodzieżowa. Porusza wiele ważnych problemów, które mogą dotknąć każdego, a bardzo ciężko się o nich rozmawia. Myślę więc, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. „Mów szeptem” to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Olejnik, ale jestem przekonana, że nie ostatnie. Gorąco polecam.

