Dziwnych, kochani, doczekaliśmy czasów
O których nie śniło się naszym filozofom
Dziś przed człowiekiem ucieka człowiek
Wychodzimy z domu tylko wkładając maski
Ktoś spyta: zatem co się zmieniło?
Przecież to wszystko brzmi tak znajomo
Tylko ty czujesz się w tym inny, jakby obcy
Bo kim tak naprawdę jesteś?
Czy siedząc i rozmyślając w kąciku
Udało ci się poznać odpowiedź?
Czego pragnie serce i za czym tak tęsknisz?
Za spotkaniami? Za wyjściem z domu?
Ogniskiem nad jeziorem? Podróżą pociągiem?
Za tym wszystkim, co miałeś na co dzień
Czy może za czymś zupełnie innym
Czymś, czego nigdy nie zdołasz odkryć...
Cokolwiek by to nie było
Musi poczekać na lepszy moment
Dziś tylko siedzisz cichutko w kąciku
I od czasu do czasu uśmiechasz się
O których nie śniło się naszym filozofom
Dziś przed człowiekiem ucieka człowiek
Wychodzimy z domu tylko wkładając maski
Ktoś spyta: zatem co się zmieniło?
Przecież to wszystko brzmi tak znajomo
Tylko ty czujesz się w tym inny, jakby obcy
Bo kim tak naprawdę jesteś?
Czy siedząc i rozmyślając w kąciku
Udało ci się poznać odpowiedź?
Czego pragnie serce i za czym tak tęsknisz?
Za spotkaniami? Za wyjściem z domu?
Ogniskiem nad jeziorem? Podróżą pociągiem?
Za tym wszystkim, co miałeś na co dzień
Czy może za czymś zupełnie innym
Czymś, czego nigdy nie zdołasz odkryć...
Cokolwiek by to nie było
Musi poczekać na lepszy moment
Dziś tylko siedzisz cichutko w kąciku
I od czasu do czasu uśmiechasz się
Do telefonu
Często próbujemy odłożyć szczęście na później. Stawiamy warunki. Będę szczęśliwy/szczęśliwa, ale najpierw muszę kupić nowy samochód, mieć dobrze płatną pracę, zarobić mnóstwo pieniędzy, a najlepiej wygrać w totolotka. Jeszcze gdzieś na tej liście, wyżej lub niżej jest zalezienie drugiej połówki, czy innego rodzaju satysfakcjonujących relacji, co jest jeszcze trudniejsze, bo wymaga więcej czasu i zaangażowania niż samo zdobywanie dóbr materialnych. Czy któryś z tych elementów można uznać za miarę szczęścia?
Tyle celów do zrealizowania, więc jak mogę być szczęśliwy/szczęśliwa teraz? Dzisiaj? Nie, to nie do osiągnięcia. Tymczasem szczęście to czas. Każdy miesiąc, doba i godzina, które dostajemy mają nam to umożliwić. Można siedzieć z założonymi rękami i czekać nie robiąc nic. Znaleźć powody mówiące, że nie warto. Że jest beznadziejnie. Że nigdy się nie uda. Można też każdy dzień, każde dwadzieścia cztery godziny, które dostajemy wykorzystać i znaleźć w nim choć odrobinę szczęścia. Póki mamy jeszcze czas, wszystko da się zrobić. To kwestia naszego wyboru.
Przykładem, który najbardziej do mnie przemawia, jest obecna sytuacja w kraju i na świecie. Można stawiać poprzeczkę wysoko, robić plany. A co, jeśli z dnia na dzień tego wszystkiego zabraknie? Gdy z dnia na dzień pod znakiem zapytania stanie nie tylko nasza kariera zawodowa, naukowa, ale nawet zdrowie czy życie? Co jeśli nagle wszystkie plany stracą na znaczeniu?Gdzie wtedy szukać szczęścia? Jak tę odrobinę szczęścia znaleźć? Szczególnie w tym ciężkim czasie, gdy spotykają nas różne niedogodności? W dużej mierze szczęście zależy od tego, jak go szukamy. Powodów jest wiele, gdy zaczniemy dostrzegać nawet te najdrobniejsze. Cokolwiek, co pozwala się uśmiechnąć. Nie muszą to być dokonania na wielką skalę. A może, gdy jest nam ciężko, obok jest ktoś, kto potrzebuje pomocy? Szczęście to czas, wykorzystajmy go dobrze.









