Może to właśnie to jest sensem macierzyństwa? Chwile, gdy uświadamiasz sobie, jak bardzo ten mały człowiek na Tobie polega. Nie tylko, gdy płacze i jest mu źle. Chce żebyś mu towarzyszyła we wszystkim, co postanowi. Dostrzegała małe sukcesy, była wsparciem, po prostu była obecna. I byś w tej zwyczajnej codzienności zawsze umiała spojrzeć z zachwytem na człowieka, którego stworzyłaś. I tym samym codziennie na nowo utwierdzała się w przekonaniu, że to najlepsze co mogłaś w życiu zrobić.
Człowiek przeżywa wszystko po raz pierwszy i bez przygotowania. To tak, jakby aktor grał przedstawienie bez żadnej próby. Cóż może być warte życie, jeśli pierwsza próba już jest życiem ostatecznym? Dlatego życie zawsze przypomina szkic. Ale nawet szkic nie jest właściwym określeniem, bo szkic to zawsze zarys czegoś, przygotowanie do obrazu, gdy tymczasem szkic, jakim jest nasze życie, to szkic bez obrazu, szkic do czegoś, czego nie będzie.
wtorek, 1 września 2026
Po to tak naprawdę zostałam mamą, czyli o przesypywaniu piasku słów kilka
Często chodzimy z córką na plac zabaw. Zawsze to chwila odpoczynku dla rodzica, a dziecko może się wybiegać przed drzemką. I ostatnio, gdy tak sobie siedziałam i patrzyłam, coś do mnie dotarło.
Niby to tylko huśtawka, zjeżdżalnia, piaskownica i czasem jeszcze karuzela, ale dzieci potrafią tam wymyślać naprawdę przeróżne zabawy. Najbardziej lubię, gdy dzieci bawią się w dużej grupie, wszystkie razem, starsze angażują młodsze. Czasem jednak zdarza się, że jesteśmy same. Jednego razu córka wymyśliła, że będzie nosić piasek z piaskownicy wiaderkiem i wsypywać na karuzelę. A gdy już coś wymyśli, ma zajęcie na dłuższy czas, więc nie ingeruję i nie przeszkadzam. I gdy tak siedziałam na tej karuzeli, a ona biegła z wiaderkiem piasku patrząc wprost na mnie, w końcu dotarło do mnie, czym jest to całe macierzyństwo. Ta radość, zapał i niewinne oczy, gdy Twoja pociecha biegnie w Twoim kierunku. Uświadomiłam sobie, że to właśnie po to zostałam mamą. By codziennie na nowo doświadczać czegoś, co dla tego małego człowieka jest w danej chwili najważniejsze. Nawet jeśli na ten moment jest to tylko przesypywanie piasku z miejsca w miejsce. Bo dla niej to w tym momencie wszystko. Za kilka lat to już będą inne aktywności i problemy. Teraz ten maluch chce, by być z nim w tym jego małym świecie. I zawsze patrzy z taką ufnością, że cokolwiek innego zaprząta Twoją głowę, w tym momencie przestaje się liczyć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

❤️ Czasem właśnie w tych najzwyklejszych, pozornie nic nieznaczących chwilach kryje się cały sens macierzyństwa. Przesypywanie piasku, wspólna zabawa, dziecięcy zachwyt i ta ufność w oczach — rzeczy, które dla nas są drobiazgami, dla nich są całym światem. 🥹❤️ Warto zatrzymać się na chwilę i naprawdę być w tych momentach, bo zanim się obejrzymy, nasze maluchy będą już miały zupełnie inne światy. Piękna refleksja i piękne przypomnienie, że właśnie z takich małych chwil składa się to, co najważniejsze. ❤️
OdpowiedzUsuń