Przytrafiają nam się czasem rzeczy dziwne i dziwniejsze. Ale rzadko kiedy jest to coś na tyle nieprawdopodobnego, że myślimy sobie: „na pewno nikt by mi w to nie uwierzył”. Ostatnio właśnie miałam taką przygodę z kategorii „niemożliwe, a jednak”. W efekcie sama nie byłam pewna, czy z tej bezradności mam ochotę usiąść i płakać, czy zacząć się śmiać. Jeden z tam obecnych nawet pokusił się o opowiedzenie tego wierszem. A że sama bym tego lepiej nie ujęła, to posłuchajcie:
Człowiek przeżywa wszystko po raz pierwszy i bez przygotowania. To tak, jakby aktor grał przedstawienie bez żadnej próby. Cóż może być warte życie, jeśli pierwsza próba już jest życiem ostatecznym? Dlatego życie zawsze przypomina szkic. Ale nawet szkic nie jest właściwym określeniem, bo szkic to zawsze zarys czegoś, przygotowanie do obrazu, gdy tymczasem szkic, jakim jest nasze życie, to szkic bez obrazu, szkic do czegoś, czego nie będzie.
piątek, 11 grudnia 2020
Ballada o łyżwach, które nie zostały założone
piątek, 21 sierpnia 2020
Zrozumieć ten świat
Tak różni, choć tacy sami
Budujemy granice
Otaczamy się murami
Zamykamy pokoje na klucz
Zamykamy serca, by nie powstały tam dziury
Jednocześnie próbując załatać te stare
Odwracamy wzrok, spoglądając w ekran
Odpisując na wiadomość, która nie może poczekać
Słowa zamieniamy na czaty
Znika gdzieś uśmiech w literach
Nie patrzymy w oczy, które mówią wszystko
Odwracamy wzrok, by walczyć lub uciekać
Jednocześnie tak bardzo potrzebując drugiego człowieka
Czy ktoś może wyjaśnić zatem
Jak zrozumieć mechanizmy rządzące tym światem?
_________
środa, 13 maja 2020
Uśmiechając się do telefonu
O których nie śniło się naszym filozofom
Dziś przed człowiekiem ucieka człowiek
Wychodzimy z domu tylko wkładając maski
Ktoś spyta: zatem co się zmieniło?
Przecież to wszystko brzmi tak znajomo
Tylko ty czujesz się w tym inny, jakby obcy
Bo kim tak naprawdę jesteś?
Czy siedząc i rozmyślając w kąciku
Udało ci się poznać odpowiedź?
Czego pragnie serce i za czym tak tęsknisz?
Za spotkaniami? Za wyjściem z domu?
Ogniskiem nad jeziorem? Podróżą pociągiem?
Za tym wszystkim, co miałeś na co dzień
Czy może za czymś zupełnie innym
Czymś, czego nigdy nie zdołasz odkryć...
Cokolwiek by to nie było
Musi poczekać na lepszy moment
Dziś tylko siedzisz cichutko w kąciku
I od czasu do czasu uśmiechasz się
sobota, 2 maja 2020
Rozstrojona gitara
Są takie chwile, gdy wszystko jest na nieGdy dźwięki nie brzmią jak powinny
Bo zbyt naciągnięta jest struna D
A struna G brzęczy wciśnięta nieodpowiednio
Dźwięki niby płyną, ale nie takie jak chcesz
Jak można stworzyć muzykę z akordów niepełnych?
Są takie chwile, gdy muzyka nie płynie
Coś nie gra, jeden element nie funkcjonuje jak powinien
Próbujesz go zdiagnozować, myśląc, co ci jest
Nie czujesz się na siłach, by zacząć nowy dzień
By wstać i ruszyć z miejsca
Lub zwyczajnie się uśmiechnąć
I zastanawiasz się, która struna jest temu winna
Co zrobić by muzyka mogła znów popłynąć?
Zakładasz stroik, powoli szarpiesz struny
W ten sposób wszystko uda naprawić
Ach, gdyby życie było tak proste
Jak strojenie gitary
___________________
sobota, 21 marca 2020
Pandemia wirusa
Ludzie masowo chorują, niektórzy umierają
Każdy rozpaczliwe pragnie się przed nim uchronić
Zachowujemy skrupulatnie wszelkie środki ostrożności
Unikaj zgromadzeń, zachowaj bezpieczny odstęp
Myj ręce – często, długo i dokładnie
Zostań w domu, jak słynne hasło głosi
Bo gdy wyjdziesz, może czaić się za rogiem
Jest jeszcze inny wirus, być może równie groźny
Na niego lekarstwa nie ma, a śmierć mu nieobca
Środki ostrożności też warto zachować
Bo może cię dopaść, gdy tylko wyjdziesz z domu
A gdy to się stanie, nie ma już ratunku
Bo kto raz prawdziwie pokocha
Ten kawałek serca traci już na zawsze
Do tej pory nie powstało antidotum
Co by można zażyć na serce
By uleczyć wszystkie dziury i pęknięcia
Lecz wirus to przypadek osobliwy
Bo kto chciałby się leczyć
Z zakochania?
Takie to ponure przemyślenia mnie dopadają w tym ponurym czasie. W czasie, kiedy doświadczamy czegoś przełomowego. Mówią, że takiej epidemii nie było 700 lat. Mówią, że ten czas to próba człowieczeństwa, że wydobędzie z nas to, kim jesteśmy naprawdę. Powstały nawet teorie, że świat zbliża się ku końcowi. Może rzeczywiście się skończy? Albo radykalnie zmieni? Jeśli tak, to niech zmienia się na lepsze. Może właśnie po to dany jest nam ten czas? By coś przemyśleć i zmienić w swoim życiu?
piątek, 7 lutego 2020
Miłość to matematyka
_______
Wiersz napisany jakieś trzy lata temu na konkurs walentynkowy. Teraz bym co nieco w nim pozmieniała, ale z racji, że zdobył drugie miejsce w tymże konkursie, to niech już zostanie jak jest 😁 Czy miłość ma coś wspólnego z matematyką? Czy można ją opisać jakimiś zasadami? I czy miłość doskonała jest możliwa (w naszym świecie, a nie tylko u pluszaków)?
poniedziałek, 23 grudnia 2019
Życzenia świąteczne
poniedziałek, 4 listopada 2019
Jest gdzieś świat inny od tego...
Pełnego bałaganu, chaosu
Zwyczajnego, niedoskonałego
W tym świecie można znaleźć szczęście
Takie prawdziwe, w każdym ludzkim sercu
Tam człowiek nie jest człowiekowi wilkiem
Choć ludzie nie są idealni
Do ideału się dąży, ale nie ma ideałów
Bo jest tam miejsce na szaleństwo
Świat bez form, utartych schematów
Świat osiągalnych marzeń
Tych niedorzecznych także
Tam słońce codziennie wstaje
Wraz z każdym nowym dniem
I nigdy nie zachodzi
Świat bez deszczu i bez łez
Tam słońce grzeje, przynosząc ciepło
Do serc promieniując radością i pięknem
Tam ciemność nie ma dostępu
Świat bez niepokojów i lęków
I znajdę go
Bo na pewno gdzieś jest
sobota, 13 lipca 2019
Spacer po Kortowie
__________________
Na zakończenie jeszcze piosenka, którą przypomniałam sobie, gdy tego dnia ktoś na Starym Mieście śpiewał i grał ją na gitarze. Jeszcze długo potem jej słuchałam 😊
poniedziałek, 24 czerwca 2019
Zamknąć serce w klatce
Czy to słowo można zdefiniować?
Już kilka razy myślałam, że kocham
Lecz to wrażenie znikło
Niczym sen który znika, gdy się budzę co rano
Wraca zaś bolesna świadomość
Że wszystko jest jak wczoraj
Pytam się zatem jak to możliwe
Bo żyłam przekonaniem, że miłość nie ma końca
Że nad losem ludzi czuwa przeznaczenie
Że dwie osoby trafiają na siebie
Odkrywając wzajemnie to, co potrzebne i piękne
Dopasowanie choć nie idealne, ale możliwie najlepsze
I każde love story kończy się happy endem
Już kilka razy myślałam, że jestem kochana
I słyszałam bicie serca
Które tłukło się w klatce próbując wyfrunąć
Karmione nadzieją, że w końcu się uda
Mogłabym je wypuścić
Lecz wiem, że i tak wróci
Rozorane świeżymi bliznami
Za każdym razem coraz słabsze
I do kochania mniej zdolne
Pytam się zatem jaki sens ma miłość?
Czy ona nie jest tylko pustym słowem?
_______________
Egzaminy już za mną, teraz tylko czekam na wyniki. A dzisiaj prezentuję Wam skutek uboczny mojej nauki do egzaminów. Jak widać sesja może mieć też pozytywne skutki i działać na człowieka twórczo 😀 W ciągu tych kilku dni napisałam kilka wierszy z cyklu: co ta sesja robi z człowiekiem 😁
Zgadzacie się z tymi przemyśleniami, czy może macie inne? Czym według Was jest miłość? Jak można ją zdefiniować?
wtorek, 28 maja 2019
Marzenia senne
A ludzie są jak sny
Zaskakujące i zbyt trudne
O tak, to właśnie my
Niektóre sny są z nami co noc
Towarzysząc uparcie i bez ustanku
Jak rodzice i przyjaciele
Idą z nami przez życie
Lecz są i takie, które przychodzą raz
Prędzej czy później odchodząc w zapomnienie
Niektórzy ludzie pojawiają się raz w naszym życiu
By za chwilę odejść i zostawić nas z żalem
I pustką, którą trudno wypełnić
A czas nie zawsze leczy rany
Jedne się goją - są ludzie, o których zapominamy
A inni pozostawiają ślad
Ich obraz: zamazany, rozmyty czy bardzo wyraźny
Nosimy w sercu na zawsze...
_______________
sobota, 16 marca 2019
Dostrzec najważniejsze
I nie błądź dłużej jak ślepiec
Zauważ że wyszło słońce
![]() |
| źródło fotografii: https://joemonster.org/art/42214 |
Że kolega, którego nie lubisz
Uśmiechnął się do ciebie
Zachwyć się drzew zielenią
I kwiatów wiosennych zapachem
Po prostu wdychaj ten świat
Aż się nim zachłyśniesz
Usłysz szum wiatru w gałęziach
I słowa szeptane codziennie
Czy nawet gesty mówiące
Kocham cię jak nikogo na świecie
Tak ważny przekaz, a tak trudno go zrozumieć
Zatrzymaj się, patrz i słuchaj
Pielęgnuj w sobie dziecko
Ten właśnie dziecinny zachwyt nad światem
I rozglądaj się uważnie
Bo w szczegółach tkwi siła
A jeśli nie zwrócisz uwagi
Znikną z pamięci na zawsze
__________________________________________
środa, 27 lutego 2019
Podróże międzywymiarowe
Umiały patrzeć głębiej
Widziały więcej, niż mogłam komukolwiek powiedzieć
Ale były nieprzeniknione
I skrywały zagadkę, której nie potrafiłam rozgryźć
Te oczy
Teraz ma je każdy chłopak, który na mnie spojrzy
Czy gdybym spotkała cię w innym wszechświecie
Mogłabym widzieć w nich jeszcze więcej?
Czy wtedy mogłabym patrzeć w nie co dzień?
A gdyby nie było nam dane się spotkać
Czy potrafiłabym je zapomnieć?
Zapowiadałam, że na blogu od czasu do czasu będę publikować moje wiersze i słowa zamierzam dotrzymać. Wczoraj po dość długiej przerwie udało mi się jeden napisać i stwierdziłam, że nie mogę go zachować dla siebie, muszę się nim podzielić. Pomysł powstał, gdy wracałam z zajęć, a dokładniej stałam w kolejce w sklepie. Czasami nawet takie czynności, których na co dzień nie lubimy, wyzwalają w człowieku kreatywność. 😊 Jestem ciekawa, co o nim myślicie, tylko szczerze.
wtorek, 1 stycznia 2019
A gdy zamknę oczy...
I słyszę wiatr tłuczacy w okna
Tak chciałabym, by mógł ten świat
Zdmuchnąć jednym powiewem
Zamieść wszystko wokół
Zniszczyć, zostawić pustkę
Bo wiem, że gdy jutro otworzę oczy
Świata i tak już nie będzie
Takiego jaki był wcześniej
Czegoś w nim brakuje
I to już nie wróci
Tak bardzo bym chciała
Już się nie obudzić
Postanowienia noworoczne
Na pewno się nie zmienię
Nie schudnę, nie zdobędę fortuny
Ani nie będę sławna
I zapewne nie wydarzy się nic wielkiego
Od dzisiaj moim jedynym pragnieniem
Jest być tylko szczęśliwym człowiekiem
Nie myśleć, ile zostawiłam za sobą
Żyć tak, by nie żałować żadnej z chwil
I ufać, że będzie to, co ma być
Chcę wierzyć, że spotka mnie więcej dobra
Niż mogę sobie wymarzyć
I będę dążyć ku temu krok po kroku
Tak wiele jest tylko w naszych rękach
Każdy z nas może nawet zmieniać świat
Jeśli tylko zechce
sobota, 29 grudnia 2018
Uwięziona w mroku
I cisza tak nienaturalna, że aż straszna
Wokół mrok
I cisza
Ja błądzę w mroku
I chcę usłyszeć
Twój głos
Ale nic nie słyszę
A wydawało mi się że zanim zapadł ten mrok
I cisza zgęstniała
Gdzieś tu byłeś
Obok
To niemożliwe byś tak szybko
Rozpłynął się w mroku
I w tej strasznej ciszy
A może jestem w błędzie
Może nie było tu Ciebie
A moje złudzenie rozwiało się w mgnieniu oka
Niczym piękny sen
Biegnę na oślep
Wyciągając ręce przed siebie
Czy jeszcze kiedyś Cię znajdę?
Boję się
Że może odszedłeś już
Na zawsze
I nagle upadam
Nie mam już siły
Do dalszego biegu
I wiem, że gdy się nie ruszę
Ten mrok mnie pochłonie
I ta cisza dopadnie na dobre
Powiedz mi, dokąd iść
Powiedz mi gdzie Cię szukać
Powiedz mi, co mam robić...
Jeden z moich pierwszych wierszy, z których byłam naprawdę dumna :D Wbrew temu, co może się wydawać, jest o miłości i ...o czymś jeszcze.
















