sobota, 20 kwietnia 2019

W poszukiwaniu sensu i odpowiedzi na pytanie jak żyć

Ile razy zastanawiamy się jak uczynić nasze życie idealnym? W natłoku zajęć czas wydaje się przeciekać nam przez palce i jak nigdy zdajemy sobie sprawę, że życie mamy tylko jedno. Często pojawia się obawa, co zrobić, by nie zmarnować tej szansy. Idealne życie warunkowane jest idealnymi decyzjami, ale czy takie istnieją?
Większość naszych wyborów nie jest zero-jedynkowa. Każdy kolejny to nowa niewiadoma. Musimy się też liczyć z tym, że nie ma dobrych i złych decyzji, a umiejętność ich podejmowania wiąże się ze zgodą na to, że mogą być one obarczone błędami. Jeśli się z tym pogodzimy, łatwiej jest nam podejmować decyzje. Jeśli natomiast mamy świadomość, że decyzja jest nasza, jesteśmy gotowi wziąć za nią odpowiedzialność.
W moim idealnym życiu wybrałabym studia, które najlepiej wpisywałyby się w moją pasję, czyli psychologię. Ale czy to byłaby decyzja idealna? Obecnie dużo osób wybiera ten kierunek, jest dużo chętnych na jedno miejsce, więc za kilka lat o pracę mogłoby być ciężko. Studia w Gdańsku, na które się dostałam, byłyby też ogromnym wyzwaniem, bo to bardzo daleko od mojego domu rodzinnego. Czy więc mogę powiedzieć, że to byłoby to najlepsze wyjście? Wybierając tak a nie inaczej zawsze coś stracimy, ale nie wszystko, nie całkiem. To zdanie znalazłam w jednym z artykułów i uważam, że warto je zapamiętać.
Ostatecznie skończyłam w Olsztynie na ekonomii. Nie jest mi z tym źle, a nawet mi się podoba. Kierunek jest na tyle uniwersalny, że jest po nim dużo możliwości. Poza tym mam mnóstwo wolnego czasu na realizowanie swoich pasji, a Olsztyn stał się jednym z moich ulubionych miejsc na ziemi.
Zapamiętałam też metaforę kompasu. Każda decyzja - dobra czy zła, którą podejmujemy po drodze jest przez nas weryfikowana. Chociaż staramy się wybierać najlepsze dla siebie rozwiązania, to i tak nie raz się pomylimy. Pytamy wtedy siebie, czy dana decyzja prowadzi ona tam gdzie chcemy dojść, czy też nie. Każda taka decyzja pomaga nam budować coraz lepszy wewnętrzny kompas życiowy.
We wspomnianym wcześniej artykule przeczytałam też o trzech filtrach, przez które powinniśmy przepuszczać każdą naszą decyzję, aby była ona jak najbardziej przemyślana, a mianowicie: myśli, uczucia i ciało. Po pierwsze zastanawiamy się nad plusami i minusami, przywołujemy racjonalne argumenty, dlaczego warto postąpić tak a nie inaczej. Po drugie, zastanawiamy się nad uczuciami, jakie towarzyszą każdej z dwóch alternatywnych możliwości i ich przyczyną. i trzeci filr - ciało, czyli jak sami reagujemy na nasze wybory. Objawy fizjologiczne, takie jak ból na przykład ból brzucha mogą oznaczać, że coś jest nie tak i warto się nad tym zastanowić, bo ciało jest tym filtrem, który najmniej oszukuje.
Zawsze zastanawiamy się co by było, gdyby. Gdybym wybrała takie, a nie inne studia. Gdybym mieszkała w tym a nie innym miejscu. Gdybym nie poznała tych ludzi, których teraz znam i są częścią mojego życia. w alternatywnym scenariuszu wszystko mogłoby być inaczej. Ale czy na pewno lepiej? Może zamiast zastanawiać się nad innymi wersjami swojego życia po po prostu zaakceptuj je takim, jakie jest? Doceń to, co masz i postaraj się dany Ci czas jak najlepiej wykorzystać, bo nigdy nie wiesz, co przyniesie jutro.
Na koniec pokażę Wam piosenkę, która stanowi moje życiowe motto. z niej też zaczerpnęłam słowa będące wstępem do opowiadania, które niedługo opublikuję.
Czy też myślicie podobnie?
A korzystając z okazji chcę Wam jeszcze życzyć wszystkiego, co najlepsze na te święta, kochani 😊

58 komentarzy:

  1. Od pewnego czasu staram sie nie myśleć, co by było, gdyby...
    Każdy wybór w danym momencie był jakoś uwarunkowany, a zmieniamy się cały czas. Czy wybraliśmy dobrze, okazuje sie po czasie, często długim...a niektórzy zmieniają swe wybory często.
    Samych radości życzę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że takie podejście jest najlepsze. Właśnie ze względu na to, że okoliczności ciągle się zmieniają i nie warto się zastanawiać, co by było gdyby.
      Dziękuję :)

      Usuń
  2. Ja staram się nie myśleć o tym, co by było gdyby..., ponieważ wiem, że na te pytania nigdy nie unikam odpowiedzi, a liczy się tylko to, co tu i teraz oraz moja przyszłość. 😊
    Wesołego Alleluja! 🐥 🐰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, liczy się przyszłość, dlatego nie warto się zastanawiać nad tym, co by było gdyby 😊
      Dziękuję bardzo 🐰🐣

      Usuń
  3. Ja czuję co mam robić. Poza tym mam świadomość tego, że wszystko co się dzieje, co nas spotyka, jest po coś. Nawet to, co wydaje się nam być złą decyzją.
    Kiedyś wiele chciałam...teraz nie chcę nic konkretnego, a mam wiele. Wszystko jest w naszych głowach :)

    Tobie też samych dobroci na święta życzę :) i coraz bardziej kusi mnie wizja odwiedzenia Olsztyna, o czym bankowo Ci napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie dzieje się bez przyczyny. I wiele zależy od tego, jak sami postrzegamy to, co nas otacza. Ja też, gdy przestałam wymagać od życia, mam wrażenie że dostaję więcej :)

      Dziękuję. I czekam na relację z wypadu do Olsztyna w takim razie 😊

      Usuń
  4. Ja uważam że wszystko dzieje się po coś. Wierzę że wszystkie moje decyzję prowadziły do narodzin mojej kochanej córeczki i z tą myślą jestem szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, każda decyzja nas do czegoś prowadzi, pozwala kształtować życie tak jak chcemy :)

      Usuń
  5. Człowiek zawsze będzie popełniał błędy, ale trzeba mieć odwagę, aby nie bać się tego. Każda decyzja przynosi jakiś owoc, lecz należy próbować, nie spać, bo prześpimy życie, tylko działać i nastawić się, że czasem trzeba będzie coś naprawić. To właściwie nic odkrywczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się postępować tak, by nie popełniać błędów, bo nikt z nas nie jest i nie będzie idealny. Ważne jest, by wynosić z nich naukę na przyszłość.

      Usuń
  6. Amazing post, dear! A big hello from Germany!
    Hugs ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się w zupełności z tym ,że trzeba czerpać z życia najwięcej ile się da! Nie warto myśleć nad tym, co by było gdyby... tylko skupić się na tym co się ma teraz i co można mieć kiedyś. Warto skupić się na przyszłości a nie przeszłości, na którą nie mamy już wpływu. Ale zawsze możemy coś zmienić na lepsze w swoim życiu. I na tym powinniśmy się właśnie skupiać. Bo życie trzeba przeżyć a nie przeczekać... Zwłaszcza, że nie trwa ono wiecznie!

    Później na pewno przesłucham piosenki bo bardzo lubię muzykę :)
    Wesołych i smacznego jajka 🥚! 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, powinniśmy się skupiać na tym, co jeszcze możemy zrobić i co przed nami, a na przeszłość już przecież nie mamy wpływu. Za to na przyszłość tak i trzeba to jak najlepiej wykorzystać :)
      Dziękuję i wzajemnie! 😀🐣🐰

      Usuń
  8. Podejmowanie decyzji często jest bardzo trudne. Czasem popełnia się błędy, ale warto wyciągać wnioski i się na nich uczyć. Takie myślenie ''co by było, gdyby'' lepiej zamienić na inne myśli, te pozytywne. Warto doceniać to co się ma. Życzę wesołych i spokojnych świąt. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym w pełni :)
      Dziękuję i wzajemnie ;)

      Usuń
  9. Ja mam swoje motto : Zawsze mogło być gorzej :) I dzięki temu prawie zawsze jestem zadowolona z tego co przynosi mi życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dobre motto. Choć ja wolę nie myśleć o tym, że zawsze może być gorzej, bo mnie to dołuje trochę :)

      Usuń
  10. Najważniejsze to podejmować decyzje samodzielnie, potem łatwiej wychodzi się z ewentualnych porażek, a każde niepowodzenie to jakaś nauka. Można mieć pretensje tylko do siebie, ale przecież na tym polega życie, że nie wszystko musi być idealne. Gdy decydujemy o sobie, dorastamy i zmienia się całe nasze widzenie świata. I tak przez całe życie, bo wciąż się rozwijamy i ewoluujemy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jeśli sami podejmiemy decyzję, możemy wziąć za nią odpowiedzialność. A każda z nich coś zmienia w naszym życiu i prowadzi do jakiegoś celu :)

      Usuń
  11. beautiful white swans....love all views...
    Have a wonderful weekend

    OdpowiedzUsuń
  12. Reguła trzech filtrów to ciekawa rzecz, o której nie słyszałam wcześniej.
    Myślę, że przy większych wyborach na pewno będę się nią kierować.

    OdpowiedzUsuń
  13. M ieszkam 30 min od Olsztyna, zatem serdecznie pozdrawiam. Wesołego Alleluja!

    OdpowiedzUsuń
  14. Największy mój dylemat, to użycie na rysunku, słowa zamiast kreski. Do dziś nie jestem pewna czy zrobiłam dobrze ale samo podjęte ryzyko, miało sens.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami ryzyko się opłaca.

      Usuń
    2. Potem coraz mniej rysowałam coraz mniej malowałam aż któregoś razu, kochanka kazała mi przestać i przestałam. Może kiedyś jeszcze coś narysuję a może już nigdy nic. Nie wiem. Nie ma to większego znaczenia a może nawet nie ma znaczenia najmniejszego. Na ścianach mam trzy swoje obrazy. Reszta nieoprawiona za szafkami, na strychu. Kiedyś osiągały cenę kilkuset dolarów. Może teraz są droższe ale jakie to może mieć znaczenie. Miałam wiele talentów. Ile mi zostało...jeden z pewnością. Umiem siedzieć i patrzeć przed siebie. Czekać patrząc.Z dnia na dzień, miesiąca na miesiąc jestem w tym bardziej wyjątkowa .
      Pani lubi wiązać buty dżdżownicami ?

      Usuń
  15. Un saludo desde Almería España

    OdpowiedzUsuń
  16. Życie niestety nie jest idealne a n się wydaje że jest inaczej... Są tacy co mają gorzej i my sami analizukac wszystko czasami zastanawiamy się że też mogliśmy mieć gorzej niż mamy...
    Nie zawsze jest tak jak byśmychcieli...

    OdpowiedzUsuń
  17. Cześć Sabnko :)
    Wpis jakże cenny, bo dotyka spraw każdego człowieka. Myślę, ze wszyscy w pewnym momencie zastanawiamy się nad swoim życiem. Z doświadczenia wiem, że dobrze jest pozwolić sobie na siebie. Kiedy jest nieco trudniej, myślę sobie... i tak jest dobrze. Ja zawsze widzę te jaśniejsze kolory, a szklanka jest zawsze w połowie pełna :)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :)
      To dobre podejście, czasami bywa gorzej, ale nie warto się tym przejmować, bo w życiu czeka nas wiele dobrego :)
      Również pozdrawiam! :)

      Usuń
  18. Staram się nad tym nie zastanawiać i niczego w życiu nie żałować, tylko żyć tu i teraz :) Przecież nigdy nie mamy i nie będziemy mieć pewności, że wybierając inną drogą, bylibyśmy szczęśliwsi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, żadna nie jest w stu procentach pewna, więc trzeba zaakceptować to, co jest :)

      Usuń
  19. Nigdy nie dywaguję co by było kiedy... Bo to nie ma sensu. Cieszę się tym co jest i doceniam. Skoro podjęłam decyzję, to muszę się jej trzymać i widocznie tak miało być ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsekwencja jest najważniejsza niezależnie co wybierzemy, trzeba się tego trzymać :)

      Usuń
  20. Patrząc z perspektywy lat wszystko co mnie w życiu spotkało miało sens, te miłe, szczęśliwe sytuacje i te trudne. Zawsze podejmowałam decyzje sama nigdy nie zastanawiałam się co byłoby gdyby... nigdy też nie porównywałam się z innymi i tak właśnie żyję sobie mniej lub bardziej szczęśliwie, ale szczęśliwie. cokolwiek byśmy nie wybrali jedna decyzja pociąga za sobą kolejne :) Wazne żeby cieszyc się tym, co się ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten sens trzeba umieć dostrzec. Wybierając nigdy nie wiemy, co nas czeka, każda decyzja do czegoś prowadzi. Mimo że tego czegoś na początku nie widzimy :)

      Usuń
  21. Co by było gdyby... Tych decyzji w życiu podjęłam już tyle, że podążając za tym pytaniem musiałabym cofnąć się się w czasie bardzo daleko. Każda z naszych decyzji pociąga za sobą kolejne. Czy były one dla nas dobre czy nie dowiadujemy się po czasie. Wówczas podejmujemy kolejne decyzje. Staram się żyć moim życiem jak najlepiej umiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jest właśnie się nie zastanawiać.

      Usuń
  22. Staram się cieszyć z tego co jest teraz obecnie. Gdyby było inaczej też pewnie byłoby dobrze i tego się trzymam :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam na życie (od pewnego czasu) swoją teorie... A mianowicie każdy dzień przeżywam tak, aby niczego nie żałować! Aby się cieszyć i uśmiechać z każdej napotkane rzeczy. Dostrzegać piękno tam, gdzie pozornie go nie ma - bardzo pomaga! 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, bo też staram się to stosować 😊

      Usuń
  24. Mądry tekst. Mnie też nieobce są rozmyślania na ten temat. Mogę powiedzieć jedno: już jakiś czas temu zrozumiałam, że nie można w życiu kierować się myślą "co by było gdyby". "Gdyby" nie istnieje. Istnieje tylko to, co jest. Nie można żyć "alternatywną" rzeczywistością. Chyba lew Aslan w jednej z moich ulubionych książek, "Opowieściach z Narnii", mówi również coś podobnego.
    Jest jedno "ale". Tak jak piszesz, zawsze dokonujemy jakichś wyborów, i zawsze coś tracimy, a coś zyskujemy. Chodzi tylko o to, żeby faktycznie wybierać. Podejmować decyzje. Nie rezygnować z czegoś tylko dlatego, że na przykład się boimy. Jeśli pozwalamy sobie na własne decyzje, to na pewno łatwiej nam potem zaakceptować to, co jest.
    Fajny temat poruszyłaś, ważny dla młodych ludzi, i nie tylko młodych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenne spostrzeżenia. Mimo że to "gdyby" nie istnieje to i tak nie raz tracimy energię na rozmyślanie i rozpatrywanie różnych możliwych scenariuszy. A to przecież i tak nic nie wniesie w nasze życie.
      Decyzja przede wszystkim powinna być nasza własna, a nie oparta na ambicjach innych i nie powinniśmy się bać. Ryzyko może nam otworzyć nowe możliwości.
      Dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  25. To co napisałaś jest bardzo mądre. W idealnym świecie... Albo w świecie, w którym moglibyśmy podejmować równolegle kilka decyzji i sprawdzić co one nam przyniosą byłoby o wiele łatwiej, ale czy nie utracilibyśmy pewnym niespodziewanych możliwości i doświadczeń? Czasami błędne wybory przynoszą najciekawsze i najbardziej wzbogacające efekty. ;)
    Nigdy nie słyszałam o trzech filtrach i muszę przyznać, że mnie osobiście taki sposób podejmowania decyzji nie przekonuję.
    Osobiście skrupulatnie rozważam wszystkie za i przeciw przed podjęciem naprawdę poważnych decyzji tak by podejmować ją całkowicie świadomie i z przekonaniem, że w tej chwili wydaje mi się, że ta decyzja jest właściwą decyzją. I więcej się nie odwracam za siebie. Jeśli potem zmieniają się "warunki" to rozważam zmianę, ale już tylko na zasadzie podjęcia nowej, kolejnej decyzji. W innym przypadku podążam obraną ścieżką i nie narzekam, przynosi mi to wiele satysfakcji i radości, mimo że nie raz upadłam, ale jestem przekonana, że każda decyzja niesie ryzyko zarówno sukcesów jak i porażek. Takie jest życie. ;)
    Gratuluję Ci decyzji, z której wydajesz się zadowolona. W idealnym świecie skończyłabym medycynę i dzisiaj bardzo bym tego żałowała, bo z powodów zdrowotnych prawie na pewno nie mogłabym jej uprawiać. Na szczęście (choć wtedy myślałam o tym inaczej) ukończyłam Biofizykę molekularną, która nie przeszkadza mojemu zdrowiu. ;) Przewrotność losu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak obszerny komentarz :)
      Z tą medycyną to tak jak u mnie z psychologią. Nie do końca mogłabym być psychologiem, bo jestem na to zbyt wrażliwa.
      Jak widać podjeta decyzja może być dobra w skutkach, nawet jeśli dostrzegamy to dopiero po jakimś czasie :)
      Też uważam, że każda decyzja ma dobre i złe strony, należy mieć tego świadomość. Czas to weryfukuje i dopiero potem możemy ocenić nasz wybór albo go zmodyfikować, podejmując inną decyzję.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń

Przeczytane? Skomentuj, jestem wdzięczna za każdą opinię 😊