poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Co się wydarzyło, zanim umarła?

Osuwam się na kolana. Nie płaczę. Przekroczyłam jakąś granicę. Wyszłam poza emocje. Czuję wewnętrzną pustkę. Nie mam już łez.
Dzisiaj podzielę się z Wami emocjami, które aż kipią po przeczytaniu książki „Zanim umarłam" Zupełnie nie wiedziałam, czego się po niej spodziewać, bo jest to moje pierwsze spotkanie z autorem. „Zanim umarłam" to jego trzecia powieść po bestsellerowych „Bliźniętach z lodu" i „Dziecku ognia", które również mają formę thrillera psychologicznego. Opis mnie zaciekawił na tyle, że bardzo chciałam ją przeczytać mimo niezbyt pochlebnych opinii, które o niej widziałam. Ucieszyłam się, gdy udało mi się ją wygrać w Instagramowym rozdaniu. Gdy spojrzałam na  jej pokaźne rozmiary ucieszyłam się podwójnie, że będzie co czytać na dłuższy czas, ale... cóż, nie starczyła mi na długo.
Kath udało się przeżyć wypadek i wydawać by się mogło że najgorsze już za nią, podczas gdy najgorsze ma dopiero nadejść. Mąż nabiera do niej dystansu, zachowuje się wrogo, jakby ją o coś podejrzewał. Jej dziewięcioletnia córka, u której podejrzewają zaburzenia aspergerowskie, coraz bardziej niepokoi swoim zachowaniem – układa mistyczne wzory z martwych ptaków i mówi rzeczy, które wywołują w rodzicach poważne obawy. Po wypadku, którego okoliczności wciąż pozostają pod znakiem zapytania, Kath nie pamięta ani towarzyszących mu okoliczności ani dni, które go poprzedzały. Gdy wspomnienia wracają niespodziewanie, kawałek po kawałku, układanka zaczyna mieć więcej elementów, dowiadujemy się rzeczy, od których jeżą się włosy na głowie.
Podejrzewam, że ta historia o wiecznym ogniu w Warren House to wymysły dla turystów, czyste kłamstwo. Ale przecież wszyscy kłamiemy, żeby jakoś przetrwać. Właściwie dlaczego nie? Żałuję, że nie znam więcej kłamstw, którymi mogłabym się oszukiwać. Okłamywałabym się z radością do końca życia, gdybym tylko potrafiła.
Więcej nie mogę powiedzieć, bo zepsuło to przyjemność czytania. Lubię motyw utraty pamięci i powracających wspomnień. Wielokrotnie też sięgam po książki o tej tematyce, dlatego na początku trochę się obawiałam, że nic odkrywczego tu nie przeczytam. a jednak nie zawiodłam się – ten wątek był tutaj ciekawie poprowadzony. Oprócz niego mamy jeszcze wiele innych, równie interesujących.
Zdarzały się nudne fragmenty, ale było ich mało. I nie na tyle nudne, by książkę odłożyć, o nie! Po prostu miejscami, jest spokojniej, innym razem znowu serce bije nam mocnej. Napięcie stopniowo rośnie, cały czas towarzyszyło mi poczucie, że na koniec wydarzy się coś niesamowitego i rzeczywiście – nie rozczarowałam się.
Bohaterom nie mam nic do zarzucenia. Są wiarygodni, tak bardzo ludzcy, kłócą się, zdradzają. Ciągle byłam ciekawa ich kolejnych kroków, nie można powiedzieć, że są nudni czy przewidywalni.
Styl i język opisałabym jako przyjemny Czyta się szybko i lekko. Wszystko wydaje się takie naturalne i dobrze skomponowane. Mamy tam dużą ilość opisów – wrzosowiska, odludne, wietrzne, odrobinę mroczne miejsce, które jest wprost idealnym miejscem dla takiej historii. Dlatego opisy mi ani trochę nie przeszkadzały – jedynie na początku, dopóki się nie wczułam w klimat tej książki. Potem zdałam sobie sprawę, że pełnia bardzo ważną rolę – nadają tej historii swoisty urok i niesamowity nastrój, powodują że jest inna niż wszystkie te, które miałam okazję przeczytać.
Autor zupełnie pomiesza Wam w głowach. Choć na początku obawiałam się, że zakończenie będzie przewidywalne, moje obawy zostały całkowicie rozwiane. Po wszystkich ślepych tropach i podchodach, podejrzeniach, które okazują się być mylne, dostajemy zakończenie, które dosłownie rozkłada nas na łopatki. Jestem pod wrażeniem tego, jak autor potrafi manipulować czytelnikiem i działać na emocje 😃 To była świetna lektura i na pewno sięgnę po pozostałe książki tego pana. Polecam bez dwóch zdań!
Moja ocena 10/10

S. K. Tremayne, Zanim umarłam
Ilość stron: 448
Wydawnictwo Czarna Owca
           Data premiery: 19 czerwca 2019

63 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jest bardzo ciekawa, oryginalny pomysł na fabułę :)

      Usuń
  2. Motyw amnezji całkowitej lub częściowej pojawia sie w książkach i filmach, wychodzą z tego ciekawe historie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ocena 10/10, to już nie są przelewki ;) Wpisuję więc książkę na moją listę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach tę książkę i dużo sobie po niej obiecuję, a Twoja ocena jeszcze bardziej podniosła poziom moich względem niej oczekiwań. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, mam nadzieję, że zostaną spełnione 😊

      Usuń
  5. Bardzo przyciągający uwagę tytuł ☺

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam właśnie "Bliźnięta z lodu" i widzę że warto zapoznać się z pozostałymi książkami tego pana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przeczytać "Bliźnięta z lodu", bo słyszałam, że ta książka jest jeszcze lepsza :D

      Usuń
  7. Czytałam książkę "Bliźnięta z lodu" i bardzo mi się podobała. Tę również chętnie przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię tego typu książki, wiec czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Todo lo que nos enseñas es divino ! Me encantaría verte pronto por mi blog ! Que tengas un excelente día ! ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przeczytam. Wzory z martwych ptaków mnie zaintrygowały.
    Dziwna jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najlepsza książka to taka, która wzbudza emocje i zmusza do myślenia :)
    Ciekawa recenzja, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Recenzja bardzo ciekawa. Chętnie sięgnę po tę książkę:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo że czytania nie traktuję jako hobby, to po Twojej recenzji mam zamiar przeczytać tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dla tej warto zrobić wyjątek 😊

      Usuń
  14. dziękuję za recenzję. Książka warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  15. na pewno się skuszę brzmi bardzo ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiłaś mnie tą książką, bo też lubię motyw utraci pamięci i jej odzyskiwania 😁

    OdpowiedzUsuń
  17. Recenzja bardzo zachęcająca, chodź ja nie przepadam za takimi książkami bo podczas czytania bardzo cierpię... także sama nie wiem czy zabierać się za nią :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie, to nie warto się zmuszać. Trudno mi powiedzieć, czy jest aż tak ciężka w obiorze, bo ja lubię taką tematykę i nie sprawiała mi problemów ;)

      Usuń
  18. bardzo chętnie sięgnę po nią :) bardzo chcę jej posmakować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak mało czasu, a książek coraz więcej :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Interesting! I'd like to read this book :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak mnie zaciekawiłaś, że sięgnę po tą książkę przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  22. Brzmi ciekawie dobrze, że niedługo jesień i będzie więcej czasu na nocne czytanie

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja także lubię książki o takiej tematyce. Zaciekawiłaś mnie, może przeczytam. Fajna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada się intrygująco, będę miała na uwadze ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  25. Taka ocena zasługuje na przeczytanie :)
    Kolejny tytuł do zapisania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Książka czeka u mnie w kolejce, a Twoja ocena utwierdziła mnie w przekonaniu, że muszę ją poznać ;)

    Pozdrawiam
    https://subjektiv-buch.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Po takiej recenzji to koniecznie muszę sięgnąć po tę książkę! Opisałaś bardzo zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię ten gatunek literatury. Ciekawa pozycja :) chyba się skuszę jak już skończę czytać "opowieść podręcznej"

    OdpowiedzUsuń

Przeczytane? Skomentuj, jestem wdzięczna za każdą opinię 😊